Jeszcze nigdy tak, jak dziś
sobota, 4 lutego 2012
piątek, 23 grudnia 2011
new york.
przypadkowo jedna piosenka...
i tyle nocnych wspomnień...
tyle ciepła...
tyle obaw...
i tyle pewności...
myślę o tym, nie wiem po co... że tęsknię? nie wiem.
przecież nic.
przecież dobrze.
więc po co inaczej?!
chodzi o to. Ciary mam przez wszystko, co z nią związane i przez to, co sobie wtedy uświadomiłam.
i tyle nocnych wspomnień...
tyle ciepła...
tyle obaw...
i tyle pewności...
myślę o tym, nie wiem po co... że tęsknię? nie wiem.
przecież nic.
przecież dobrze.
więc po co inaczej?!
chodzi o to. Ciary mam przez wszystko, co z nią związane i przez to, co sobie wtedy uświadomiłam.
wtorek, 22 listopada 2011
efekty "nauki"
Por que se que me espera algo mejor
Alguien que sepa darme amor
De ese que endulza la sal
Y hace que salga el sol
Alguien que sepa darme amor
De ese que endulza la sal
Y hace que salga el sol
niedziela, 20 listopada 2011
niedziela, 21 sierpnia 2011
"Tak pięknie za oknem kiedy świeci słońce,
(...)
jesteś niedokończonym wątkiem.
(...)
Chociaż oczu nie widziałam Twych od...
(...)
kiedy wszystko się wali i brakuje mi sił.
(...)
to nie wiem dla kogo mam żyć.
(...)
tak nieistotnie,
(...)
i z kim śpisz.(?)
(...)
kiedy wszystko się wali i brakuje mi sił.
(...)
jesteś niedokończonym wątkiem.
(...)
Chociaż oczu nie widziałam Twych od...
(...)
kiedy wszystko się wali i brakuje mi sił.
(...)
to nie wiem dla kogo mam żyć.
(...)
tak nieistotnie,
(...)
i z kim śpisz.(?)
(...)
kiedy wszystko się wali i brakuje mi sił.
sobota, 20 sierpnia 2011
nerwowe wakacje "wpół drogi"
Dokładnie:
pod ciężkim niebem odnajdziemy znowu siebie?
nagniemy los?
gdzieś ponad krajem komputery dwa
nadają zimny kod, nerwowo dość.
codziennie dalej, a nie zmienia się nic wcale
w mojej głowie zgiełk.
Nie znam ciebie, a ty nie znasz mnie,
tyle się stało, a wyglądasz,
jakby nic nie stało się, to jest ok?
Nie ja i nie ty?
poniedziałek, 11 lipca 2011
morduję czas
"W żadnym innym miesiącu roku, jak pokazują statystyki, nie zakochuje się w sobie tylu ludzi co w maju. Zapytani w ankietach, co rozumieją pod tym pojęciem, najczęściej wymieniają bezwarunkowe uzależnienie swojego samopoczucia od obecności tej drugiej osoby. Amerykańska psycholog Dorothy Tennov, która zajmowała się badaniami zakochanych, sklasyfikowała ten stan jako skrajnie patologiczny przypadek nerwicy natręctw połączonej z neurotycznymi stanami lękowymi, które objawiają się bardzo często takimi reakcjami fizjologicznymi, jak bladość, dreszcze, kołatanie serca oraz poczucie ogólnej słabości. Większość zakochanych ludzi przez ponad 85% czasu dziennego i nocnego zajęta jest myśleniem o tej drugiej osobie, odczuwając przy tym nieustanną obawę przed odrzuceniem lub nieprzychylnością oraz bezradność wynikającą z przeświadczenia, że miłość jest niezależną od woli irracjonalną siłą, której nie sposób ani pohamować, ani okiełznać. Towarzyszą temu fantazje doświadczane przez osoby będące pod wpływem amfetaminy lub opiatów: idealizacja, idolizacja na pograniczu kultu oraz nieuzasadniona euforia. Interesujące jest, jak pisze Tennov, zepchnięcie na nieistotny plan znaczenia seksu: aż 95% kobiet i ponad 91% mężczyzn w tym stanie zaprzecza twierdzeniu, że " w miłości najważniejszy jest seks"."
Janusz L. Wiśniewski "Sceny z życia za ścianą": "Szaleństwa"
Subskrybuj:
Posty (Atom)