Podstawy filozofii... ekhm... Wyczuwam silną potrzebę nauki spania z otwartymi oczami:P Myślałam, że to ja rozpamiętuję wszystko nadmiernie i roztrząsam większość spraw na czynniki pierwsze (niepotrzebnie). W obliczu dzisiejszych ćwiczeń doszłam do wniosku, że ze mną jest wszystko w jak najlepszym porządku. Tłumaczenie, czy też próba wytłumaczenia rzeczy oczywistych jest... hmm... nudna? Być może. Sama nie wiem... dziś akurat mnie to nudziło. Może jestem za głupia na takie myślenie, takie analizowanie, dostrzeganie przykładów, zrozumienie. Problem identyczności i 1,5 godziny i w moim przypadku żadnych konkretnych wniosków - nic nowego to nie wniosło. Nie wiem... może to tylko dziś takie wrażenie;)
Ludzie - tacy jacyś... Dziś znów, jakby każdy sobie, jakby każdy w innym świecie. Już nie wiem - to ze mną coś nie tak, czy wszędzie jest tak samo? Nie potrafię się zafascynować jakąś osobą. Już za późno na integrację? Sama nie wiem...
Myślisz, że za późno? Myślisz, że będzie lepiej? Jak będzie?
Ludzie - tacy jacyś... Dziś znów, jakby każdy sobie, jakby każdy w innym świecie. Już nie wiem - to ze mną coś nie tak, czy wszędzie jest tak samo? Nie potrafię się zafascynować jakąś osobą. Już za późno na integrację? Sama nie wiem...
Myślisz, że za późno? Myślisz, że będzie lepiej? Jak będzie?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz