Prawie tydzień bez internetu. Myślałam, że będzie gorzej, a jednak dało się wytrzymać. Naprawdę nie było tak źle. Może to dlatego, że zajęłam się dbaniem o własne zdrowie i walką z wirusami, bakteriami i tym podobnymi sprawami. Jak na razie chyba skutecznie. Byle by to nie była cisza przed burzą... Nie chcę jeszcze umierać i to na świńską grypę...
Przeprowadzka doprowadzona do skutku. Wszystko wygląda na całkiem w porządku. Zobaczymy, jak będzie dalej. Swoją drogą nie myślałm, że już nazwoziłam do Krakowa tyle rzeczy... Delikatnie pisząc - przeraziłam się, kiedy zaczęłam to wszystko pakować. Na szczęście zmieściłam wszystko w nowym (własnym) pokoju na mniejszej powierzchni, więc może nie jest tak źle, jak mi się wydaje:P.
Przeprowadzka doprowadzona do skutku. Wszystko wygląda na całkiem w porządku. Zobaczymy, jak będzie dalej. Swoją drogą nie myślałm, że już nazwoziłam do Krakowa tyle rzeczy... Delikatnie pisząc - przeraziłam się, kiedy zaczęłam to wszystko pakować. Na szczęście zmieściłam wszystko w nowym (własnym) pokoju na mniejszej powierzchni, więc może nie jest tak źle, jak mi się wydaje:P.
Potrzebuję sposobu na mobilizację do nauki.
Potrzebuję leku antysennościowego.
Potrzebuję jeszcze...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz