Wiedziałam, że kiedyś to nastąpi. Nastąpiło dziś rano... Wiedziałam, że kiedyś obleję się kawą. Na szczęście padło tylko na dywan i łóżko zostało nietknięte. Z mojej prawej ręki kapały tylko brązowe krople. Jak na razie dziś jest lepiej. Lapek na szczęście nie zalany:)
Rozwaliłam coś? Nie! Nie daruję sobie, jeśli coś rozwaliłam. Nie przeżyję tego, jeśli rozpieprzyłam coś, na czym mi naprawdę zależy. Nie, nie będę się zabijać. Nigdy w patetycznym geście nie będę połykać garści tabletek ani wiązać pętli ze sznura, czy też podcinać sobie żył. Nie mam skłonności samobójczych. Nie przeżyję tego wewnętrznie, po prostu samoistnie obumrę tam w środku. Obumrę w zatrważającym tempie, dostąpię destrukcji wnętrza. To wystarczy - będzie wystarczająco długo bolało...
Czy istnieje pewność?
I właśnie po to są zajęcia z podstaw filozofii. Właśnie po to siedzi czasem człowiek 1,5 godziny i słucha o definiowaniu definicji. Właśnie po to, by wiedzieć, że definiowanie pojęcia, przy pomocy, właściwie...definiowanego pojęcia nie jest błędem. Trzeba tylko założyć, że ktoś zna definicje słów składających się na definiens. To tak samo, jakbym powiedziała, że kwadrat to prostokąt równoboczny...
I to są studia... moje studia...
(odkrywcze...
naprawdę...)
Rozwaliłam coś? Nie! Nie daruję sobie, jeśli coś rozwaliłam. Nie przeżyję tego, jeśli rozpieprzyłam coś, na czym mi naprawdę zależy. Nie, nie będę się zabijać. Nigdy w patetycznym geście nie będę połykać garści tabletek ani wiązać pętli ze sznura, czy też podcinać sobie żył. Nie mam skłonności samobójczych. Nie przeżyję tego wewnętrznie, po prostu samoistnie obumrę tam w środku. Obumrę w zatrważającym tempie, dostąpię destrukcji wnętrza. To wystarczy - będzie wystarczająco długo bolało...
Czy istnieje pewność?
"Pewność to pojęcie z zakresu teorii decyzji, oznaczające sytuację, w której wybranie danego wariantu na pewno pociąga za sobą określone, znane konsekwencje.
Formalnie, decyzjami podejmowanymi w warunkach pewności nazywamy taką klasę problemów decyzyjnych, w której dla każdej decyzji prawdopodobieństwo wystąpienia jej konsekwencji wynosi 1."
Formalnie, decyzjami podejmowanymi w warunkach pewności nazywamy taką klasę problemów decyzyjnych, w której dla każdej decyzji prawdopodobieństwo wystąpienia jej konsekwencji wynosi 1."
I właśnie po to są zajęcia z podstaw filozofii. Właśnie po to siedzi czasem człowiek 1,5 godziny i słucha o definiowaniu definicji. Właśnie po to, by wiedzieć, że definiowanie pojęcia, przy pomocy, właściwie...definiowanego pojęcia nie jest błędem. Trzeba tylko założyć, że ktoś zna definicje słów składających się na definiens. To tak samo, jakbym powiedziała, że kwadrat to prostokąt równoboczny...
I to są studia... moje studia...
(odkrywcze...
naprawdę...)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz