poniedziałek, 14 grudnia 2009

forever18

W poszukiwaniu prezentu dla brata na urodziny i łażeniu po sklepach w celu wydania pierwszych zarobionych pieniędzy na coś konkretniejszego niż jedzenie, rozśmieszyła mnie wytapetowana kobieta ok. 60-letnia w sklepie 'Forever18' i nie wyglądała na szukającą dla kogoś prezentu  - no cóż... Panie Boże każdy może... Kraków;). Rozśmieszyła mnie w połączeniu z nazwą, coby nie wyglądało strasznie perfidnie.


Nie wydaje mi się, by jedna rzecz się spełniła, ale nie można mieć wszystkiego. A jak nie spełni się teraz, to już nigdy się nie spełni i powiem sobie "trudno" i będę żyć dalej niedośwaidczywszy zdarzenia;).


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz