Bob Budowniczy z kotem i kamyczek otrzymany od Jasia "na pamiątkę" stoi na parapecie. Kot dziś spadł. Odpadło mu jedno ucho:(. Dlaczego zawsze zabawkom, w zderzeniu z podłogą, odpadają uszy? Kiedyś w podstawówce zabrałam ze sobą ludzika m&m's; kolega go kopnął i też odpadło mu ucho i chyba też prawe... Tamto ucho wylądowało pod pianinem - tego jeszcze nie znalazłam...
A moje uszy dziś doświadczyły włoskich rozmów Erasmusów. To wszystko w czasie, kiedy nie poszłam na dwa wykłady, w celu nauki na coś innego. Nie mam pojęcia, jak te dziewczyny się rozumiały, bo miałam wrażenie, że mówią na bezdechu doświadczywszy totalnego słowotoku. Przesiadłam się, bo nie mogłam się skupić. Dzięki temu z wysokości trzeciego piętra obserwowałam ludzi z wydziału matematyki i informatyki: schemat kolorystyczno - ubraniowy. Pewnie wydaje się monotonne, a mi się jakoś tak miło obserwowało. Zastanawiam się tylko, jak to się kształtuje w odniesieniu do dziewczyn, bo wśród przechodzących akurat facetów trudno było o wyjątek.
Nie wiem czemu mi się przypomniał akurat "Terroromans" Much...
Nie wiem czemu mi się przypomniał akurat "Terroromans" Much...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz