Chyba źle zaczęłam... Za dużo czasu i przekombinowałam. Eh... trudno... już po. Pierwszy egzamin za mną, ciekawe tylko z jakim wynikiem. Doświadczyłam totalnej pustki na "dzień przed". Dotarło do mnie, że nauka "dzień przed" nie ma większego sensu, choćby z uwagi na powyższe uczucie i wywołany tym stres. Teraz czekam na wyniki, bo nic już nie zmienię. Jestem tylko zła na siebie, że poprawiłam kilka odpowiedzi z dobrych na złe, a podobno się nie poprawia... i co z tego, że to wiedziałam?
Emoty na nk! fuj! Nie podobają mi się - takie "nie wiem, po co".
Zapewne za dużo rzeczy spakowałam na powrót do domu, ale wypakowywałam 3 razy i już nie wiem, co wyrzucić... jak zwykle...
Emoty na nk! fuj! Nie podobają mi się - takie "nie wiem, po co".
Zapewne za dużo rzeczy spakowałam na powrót do domu, ale wypakowywałam 3 razy i już nie wiem, co wyrzucić... jak zwykle...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz