Chcę mieć własne miejsce. Takie najprawdziwsze własne miejsce bez musu powrotu. To będzie miejsce z widokiem na niebo. Będę najszczęśliwszym człowiekiem pod słońcem i nie będę się tak bać. Bo nie będzie tak, jak ktoś myśli. Będzie zupełnie na przekór i tak pięknie, że każdego dnia będę dziękować za tą piękność. Nie będę czuć się winna krzywemu stawianiu kroków, upadniętemu długopisowi podczas podawania, nie będę się bać rzuconej czapki do szafki i niestartej kropli wody. Będzie właściwie i akceptowalnie, będzie dobrze choćby na złość, choćby samotnie, ale będzie dobrze. Musi tak być. Musi tak być! ...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz