poniedziałek, 31 maja 2010

niee?





"Ja naprawdę Cię lubię, tylko Ty ciągle tego jakoś nie możesz pojąć..."

i lepiej.

bo byłoby źle.




niedziela, 30 maja 2010

taak!

już mi nie brakuje.



żałosne.



się stało.










sobota, 29 maja 2010

i wtedy!

mówisz, że...

Minęły podobno trzy miesiące, a mi chyba nadal brakuje tak, jak brakowało na początku, a może nawet bardziej... Czy to dobrze? Możesz mi powiedzieć, czy to dobrze?! Wikłam się i gmatwam, taplam się... dalece, niepoprawnie?, dziwnie... zdecydowanie znów dziwnie, nierozsądnie?. Boisz się powiedzieć, bo się martwię; mówisz mi tak wiele niebanalnie, ale...



uczę się...
podobno...
czytam...
efektywnie?


sobota, 22 maja 2010

...


"nie obiecywałem, że Cię wykorzystam ;d"




"nie mam planów na następne dwa oddechy
tyle, co w gryzieniu warg
ciągle więcej niż mogę chcieć


nie mam nic na myśli ponad to, co teraz"


piątek, 21 maja 2010

...




"postaramy się żeby tak było."
tylko po co...
czy to dobrze?




środa, 12 maja 2010

źródła zawodności rynku

Dlaczego wydaje mi się, że będzie jak zwykle? Chociaż w sumie nie wiem, czy chciałabym, żeby było inaczej. Chociaż w sumie mogłoby, chociaż raz. No ale po co? Właśnie.


"powtarzasz za mną
rozmawiamy o przyszłości i że decydują za nas
o pomysłach na siebie i o tym co wypada
ten dzień jest po to by przypomnieć sobie że
wciąż lepiej przeżyć coś niż obejrzeć o tym film
  (?)
(...)
nie rozstania nie powroty tydzień zleciał przez noc
(...)
delikatnie skracasz dystans na swój sposób jesteś sobą
te obrazki różnią się pięcioma szczegółami"





mikroekonomizująco...
niemozolności trzeba mi.

środa, 5 maja 2010

Wiemy co dzieje się naprawdę a co się tylko śni ?

"po co to dupy zawracanie
po prostu głupio cieszmy się
bądźmy pijani kiedy w progu stanie
strach że zabawy nadszedł kres"



"a potem na stos rzucę
wspomnienia o miłościach
rozstaniach i powrotach
gorących namiętnościach
o wszystkich moich planach
i w plany te zwątpieniach
o klęskach i zwycięstwach
i twórczych uniesieniach
o bólu, który czasem
usztywniał moje ciało
i o tych wszystkich chwilach
gdy serce kołatało
ze strachu, bądź radości
z niewiedzy, bądź olśnienia
tak będę na stos rzucał
kolejne wspomnienia

a gdy już sięgnie nieba
bo trochę się przeżyło
to wiem co wtedy powiem
ech,boże- warto było"

sobota, 1 maja 2010

nie chcę się bać.



Nie chcę się bać.

...


"i przed czym nie uciekać mam a czego mam się strzec"