Jeśli istnieje zarówno fizyczny jak i psychiczny ból serca, to właśnie tak mnie bolało.
"a serce to nie serceto tylko kawał mięsa"
oddam mrówkom, może one zrobią coś pożytecznego. mózg też. w pakiecie.
Nie wiem po co obudziłam się niewiele po 5, kiedy tak bardzo chciałam spać. Są rzeczy, które w całej swej traumatyczności mają jakąś ukrytą budującą siłę. Może będzie lepiej, że nie będę mieć czasu. Pozamiatałam w swoim życiu. Tak, nieudolnie, nie wyszło mi to sprzątanie. Za bardzo nie wyszło. Chciałabym mieć czasem miejsce, gdzie mogę wszystko z siebie wykrzyczeć, tak, by nie mieć sił, by na jakiś czas stracić głos, by móc uderzyć w coś tak mocno, skakać bez konsekwencji, by móc wyrzucić z siebie całą nagromadzoną energię, by wypluć z siebie wszystkie emocje; chociaż na chwilę. Chcę takie miejsce, dźwiękoszczelne.
Dlaczego wszystko się tak kończy? Wtedy, kiedy zaczynam wierzyć, chcę się na coś uprzeć wykopują minę, która wybucha. Postrzępi mi trochę ciało, rany w końcu się zabliźnią i zaczyna się od nowa. Jakby o kilka kroków zawsze za późno. Czasem potrzebuję pewnego podłoża, braku autodestrukcji, ciepła, zapomnienia.
"Złap mnie za rękę i daj poczuć, że powinnam zostać." nie wiem z czego to jest, ale czasem by się przydało.Dlaczego wszystko się tak kończy? Wtedy, kiedy zaczynam wierzyć, chcę się na coś uprzeć wykopują minę, która wybucha. Postrzępi mi trochę ciało, rany w końcu się zabliźnią i zaczyna się od nowa. Jakby o kilka kroków zawsze za późno. Czasem potrzebuję pewnego podłoża, braku autodestrukcji, ciepła, zapomnienia.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz